Życie biegnie do przodu jak rozpędzone pendolino… z którego czasami mamy ochotę wysiąść. Słowo Boże otrzeźwia i ostudza rozgrzanych codziennym zabieganiem. Pan pyta cię dziś: „W co inwestujesz – by „więcej mieć”, czy „bardziej być”? Dokąd biegniesz? Czy warte zdrowia, zabranego rodzinie czasu jest twoje zaangażowanie w karierę? Co weźmiesz na drugą stronę życia?…. Po śmierci Bóg nie zapyta Ciebie o Twoje stopnie naukowe, pozycję zawodową, stan konta w banku, ale o miłość i miłosierdzie. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak ty byś zareagował, gdyby Jezus zaprosił cię dziś do tego, by sprzedać wszystko i pójść za Nim. Odszedłbyś smutny? Zawiedziony? Czy może podjąłbyś ryzyko i po prostu zawierzył, mając świadomość tego, że masz tylko dziś, by poznać Jezusa, kochać Go i Mu służyć? Pozostaw wszechmogącemu Bogu wszystkie plany na przyszłość, nie kalkuluj, nie myśl, czy pójście za Jezusem będzie ci się opłacać, czy nie…