PARAFIA ŚWIĘTEGO MICHAŁA           ARCHANIOŁA W KONIECPOLU

WSPOMNIENIA LITURGICZNE

Czuwanie na Cmentarzu – 01.11.2018

 

 

Dla tych, którzy odeszli w nieznany świat,
Płomień na wietrze
kołysze wiatr.
Dla nich tyle kwiatów
na cmentarnej ziemi
i my tu obecni wraz z nimi.

 

1. Człowieka łatwo jest pogrzebać – nawet za życia, zabijając go oszczerstwami, obmową, złym traktowaniem. Tak łatwo przychodzi nam się z kimś kłócić, szarpać o prawdę, obsypywać wyzwiskami…ale tak trudno stanąć w obliczu prawdziwej śmierci naznaczonej cierpieniem. Wtedy nie ma mądrych. Wtedy każdy się boi. Wtedy każdy ucieka. Kiedy przychodzi ten moment, gdy oczy tu na ziemi już się nie otworzą, człowiek patrzący na umierającego zdaje sobie sprawę, że jest na tym świecie nikim…a uważa się za Boga, twierdzi, że może wszystko. Śmierć jednym zamyka oczy, a drugim je otwiera…śmierć potrafi obudzić miłość, potrafi zmienić życie na lepsze i otworzyć się na działanie Boga. Tak wielu odeszło, ale czy na zawsze? Tak wielu odeszło, ale czy pamięć o nich umarła? Nie…

2. Są ludzie co odsuwają od siebie myśli o śmierci. Przeraża ich myśl rozłąki z najbliższymi i starają się nie zaprzątać sobie głowy tego typu rozważaniami. Ludzie pochłonięci sprawami świata o śmierci nie myślą…i to jest błąd. Rozejrzyj się dookoła i spójrz, jak wiele tutaj jest pomników, grobowców…ilu spoczywa tutaj ludzi, którzy nie zdążyli powiedzieć swoim rodzicom, żonom, mężom, dzieciom, dziadkom dwóch słów, które brzmią: „Kocham Cię”. Ilu spoczywa tutaj ludzi, którzy zostali znienawidzeni przez innych, którzy nie zaznali przebaczenia, którzy zginęli nagle i nie zdążyli spojrzeć ostatni raz w oczy bliskich osób. Dlatego powinniśmy myśleć o śmierci…po to, by prawdziwie kochać każdego dnia, po to by przebaczać, miłować Boga i szanować to, co się ma. My chcemy żyć najdłużej i umrzeć wtedy, kiedy nam pasuje…gdy wybudujemy dom, kupimy samochód, ustawimy życie dzieciom, zwiedzimy pół świata… ale zapominamy o tym, że Bóg wobec nas ma swoje plany…których my nie znamy. Nie miej kiedyś pretensji do Boga, że nie zdążyłeś czegoś zrobić…to Bóg może mieć pretensje do Ciebie, że nie zdążyłeś wierzyć, ufać i kochać…a na to zawsze jest czas.

3. W naszych sercach pamięć o bliskich, krewnych, znajomych…Tu spoczywają ci, którzy byli częścią naszego życia. Tu spoczywają ci, bez których dalsze życie było i jest takie trudne. Pamiętaj, byś w takich chwilach nie pogrzebał Boga. Jeśli prawdziwie Go kochasz, to On wejdzie w miejsce utraconej osoby, mocno Cię przytuli i powie do ucha: „Jestem przy Tobie, nie płacz. Będę wypełniał tą pustkę, jeśli mi na to pozwolisz”. Bóg nie zostawi nikogo samego, to my chcemy na siłę zostać sami. Puste miejsce przy stole nie musi być puste, puste miejsce w samochodzie nie musi być puste…musisz tylko chcieć. W Twoim sercu pamięć, a przed oczami ta utracona osoba w postaci Boga i Jego obecności. Uwierz w to, że jeśli nie chcesz, to nie będziesz sam.

4. Ciało to po prostu opakowanie dla skarbów, które skrywamy wewnątrz siebie. Ludzie są pełni skarbów: bezinteresowności, życzliwości, współczucia…tego co naprawdę się liczy.
Młodość i piękno przemijają, dobroć nigdy nie przeminie. Właśnie na te skarby zgromadzone w sercu spojrzy kiedyś Bóg. Nie pochwali Cię u bram nieba za piękny dom, ani nie spojrzy na stan Twojego konta bankowego. Dla Boga najcenniejsze jest to, co ma się w sercu. Ile jeszcze ludzi musi umrzeć, byśmy zrozumieli, że najwyższą wartość mają dobre uczynki? One są przepustką do Nieba, to są cegiełki, które zostawisz po sobie i dzięki nim nie umrzesz nigdy, bo wszyscy których znałeś, będą o Tobie mówić z godnością, z miłością, tęsknotą.

5. Przychodź tu częściej – nie tylko raz w roku, nie dwa razy w roku, ale częściej. Tego chciałaby osoba, która odeszła do innej krainy. Wyrazem pamięci nie są kwiaty, ani piękne znicze, ale obecność i modlitwa. Tego potrzebują Ci, których wśród nas zabrakło. My żywi potrzebujemy, by nas ktoś przytulił, wsparł ciepłym słowem, dodał otuchy…a oni potrzebują modlitwy, która potrafi zdziałać wiele w oczach Boga…jeśli jest szczera i prawdziwa. Modlitwa to dla nich najpiękniejszy prezent, najsmaczniejszy pokarm i świadomość, że ktoś pamięta…nadal kocha, ma w sercu.

6. Życie tu na ziemi mamy jedno. Biegniemy, a chcielibyśmy biec jeszcze szybciej. Jedziemy tramwajem i chcemy by jechał szybciej niż jedzie. Gdzie tak się spieszymy? Czy warto w tym pędzie patrzeć tylko przed siebie, a nie dookoła? Ten świat ma w sobie tyle piękna, które coraz mniej nas interesuje…najważniejsze staje się to, czego do grobu nie zabierze nikt. I znów pytam: „Czy warto?”.

7. Jak łza spod rzęs wypłakana skrycie, tak śmierć ma sens i ma sens życie
Ma sens…
Ma sens…
Ma sens…

W ten wieczór, w który wspominamy naszych bliskich zmarłych, przytulmy ich mocno do serca wraz z Bogiem, który się nimi opiekuje…przytulmy wspomnienia i zajrzyjmy do swych serc. Czy jest w nich miłość, pokój, życzliwość, dobro, wiara, nadzieja? Czy gdzieś przeplata się żal, złość, nienawiść, przekleństwo, grzech? Jeśli tak, to jest odpowiedni czas, by zacząć wykorzeniać te chwasty i uporządkować to wszystko, póki mamy czas…ktoś tego czasu nie miał, komuś tego czasu zabrakło. Zajmijmy się tym, co naprawdę ważne.

 

> Galeria Zdjęć z 01.11.2018

 


 

Nie wstydź się zostać ŚWIĘTYM

Świętość zaczyna się w rodzinie. Gdy w rodzinie powstanie kłótnia, to święta rodzina wraz z Bogiem rozwiąże każdy spór, każdą niezgodę. A zwykła rodzina? Przemilczy to wszystko. Święta rodzina nie będzie wyzywać, wyklinać innych, a zwykła rodzina? Wiadomo…

Moi Drodzy… ktoś kto za życia mówi że NIE CHCE ZOSTAĆ ŚWIĘTYM przegrywa na samym wstępie wszystko. Świętość jest dla każdego z nas, to jest jedyny i najważniejszy cel chrześcijanina. Zobaczcie – czasami długo pracujemy na to, by osiągnąć sukces w pracy czy gdziekolwiek indziej…i tak samo ciężką pracą jest to, by zostać świętym. To nie stanie się natychmiast, już, teraz, od razu. Nie myślmy też, że za każdy grzech Bóg się na nas obraża i mówi: „O nie, ten już świętym nie będzie”. To nie prawda….bo Bóg KOCHA I PRZEBACZA. Bóg Cię nie zwyzywa, tylko da kolejną szansę, ale nie żeruj na Nim, nie bierz na litość…bo tak to nie działa.

Moi Drodzy, jak tym świętym zostać? Odpowiedź jest bardzo prosta…Trzeba nauczyć się rozmawiać ze świętym, a świętym jest Bóg. W dzisiejszym świecie potrafimy rozmawiać z kimś, kto znajduje się na drugiej półkuli, w innym kraju. Mamy portale społecznościowe, telefony, maile…a rozmowa z Bogiem? Rozmawiamy z tym, z tamtym, czasami potrafimy przegadać 3 godziny o niczym…a na rozmowę z Bogiem? „Nie nie, nie mam czasu, jestem zmęczony. Może innym razem”. Tu jest początek….nie bój się rozmawiać z Bogiem, nie wstydź się modlić….Życzę Ci tego, abyś został świętym i sobie też tego życzę. Spójrzcie w niebo jak będziesz na cmentarzu….i powiedz: „Wierzę, że tam jesteś i pamiętam w modlitwie”

 

               Przecież dla mnie i dla ciebie Święci orędują w Niebie…               

Święta Panna nad pannami czuwa dniami i nocami,
już niejedno rozgrzeszenie dzięki Marii Magdalenie.
Święty Krzysztof cały blady – dziś otwarcie autostrady,
a Tadeusz – zresztą Juda, zawsze mówi, że się uda.
Młodzi są przyszłością świata – Bosco Jan się z nimi zbratał,
ojciec Pio o pokorze wiele nam powiedzieć może.
Święty
Kamil ma sposoby by przeróżne zmóc choroby,
a gdy zgubisz coś cennego zaraz idź do Antoniego.
Jak bez grosza być bogatym – święty Józef zna się na tym,
i Cecylio – wielkie dzięki, za te wszystkie piękne dźwięki.

Bliscy dla mnie, czy dla Ciebie, orędują dzisiaj w Niebie…

Msze Święte
MSZE ŚWIĘTE - OKRES LETNI: NIEDZIELA 7.00 / 9.30 / 11.30 / 16.00
W TYGODNIU 7.00 / 18.00

MSZE ŚWIĘTE - OKRES ZIMOWY:
NIEDZIELA 8.00 / 9.30 / 11.30 / 16.00
W TYGODNIU 7.00 / 17.00

Spowiedź codziennie 15 minut przed każdą Mszą św.
Kancelaria parafialna
godziny urzędowania:

od poniedziałku do soboty
OKRES LETNI:
7.30 - 8.00 oraz od 17.15 - 17.45

OKRES ZIMOWY:
7.30 - 8.00 oraz od 16.15 - 16.45

Numer konta:
63 8276 0003 2000 0000 1238 0001
Licznik odwiedzin
104651
Visit Today : 41
Visit Yesterday : 159
This Month : 2280
This Year : 56299
Total Visit : 104651