PARAFIA ŚWIĘTEGO MICHAŁA           ARCHANIOŁA W KONIECPOLU

ROZWAŻANIA

XXIX NIEDZIELA ZWYKŁA

 

 

Nie jest prawdziwie pokorny ten, kto rozumie, że musi stać na czele innych na mocy dekretu Bożej woli, a mimo to gardzi tą wyższością. Jeśli natomiast podporządkuje się boskim poleceniom i wolny jest od przywary uporu, i uprzedzony jest już o tych darach, którymi może służyć innym, kiedy zostaje mu nadana najwyższa godność rządzenia duszami, sercem powinien wzbraniać się przed nią, jednak wbrew swej woli powinien okazać posłuszeństwo…

 

 

 

EWANGELIA

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: „Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy”. On ich zapytał: „Co chcecie, żebym wam uczynił?” Rzekli Mu: „Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Jezus im odparł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”. Lecz Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane”. Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.

 

 

 



 

Bracia i Siostry,

 

Walka o stołki to zjawisko stare jak świat. Dzisiaj jednak przybiera rozmiary epidemii. Nie ma praktycznie dziedziny bez niekończących się przepychanek, bezpardonowej walki o wpływy, stanowiska, czy awanse zawodowe. Widać to w sferze polityki i gospodarki, na uczelniach i w szkołach, w związkach sportowych, w administracji państwowej i samorządowej, w województwach, powiatach i gminach. Z walką o stołki idzie często w parze chęć wywyższenia się nad innych, podporządkowania ich sobie, wykorzystania dla własnej korzyści. Prestiż, pieniądze, to wszystko kusi człowieka, wydaje się zaspokajać jego ambicje i potrzebę bycia ważnym…

 

 

Dzisiejsza Ewangelia mówi, że pokusie walki o stołki nie oparli się nawet uczniowie Jezusa. Nauczycielu, „daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twojej stronie” (Mk 10, 37). Nauczyciel mówił przed chwilą – już po raz trzeci – o swojej bliskiej męce, śmierci i zmartwychwstaniu, a Jego najbliżsi uczniowie – Jakub i Jan – myślą o pierwszych miejscach, o przywilejach. Przeniknięci polityczną wizją Mesjasza, są przekonani, że skoro są tak blisko Jezusa, powinni mieć również coś do powiedzenia, współrządzić, współdecydować w Jego mesjańskim królestwie. Oczekują przywilejów i chcą je sobie załatwić u Jezusa wystarczająco wcześnie, jakby po „kumotersku”, bez oglądania się na pozostałych uczniów. Pan Jezus potraktował ich prośbę z wyrozumiałością, ale jednocześnie bardzo zdecydowanie skorygował ich myślenie. „Nie wiecie, o co prosicie” (Mk 10,38). Nie twierdzi, że pragnienie wielkości i dążenie do awansów jest czymś nagannym, ale podkreśla z całą mocą, że prawdziwą wielkość osiąga się na innej drodze. „Kto by między wami chciał się stać wielki, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich” (Mk 10,44).

Wzorem takiej postawy jest On sam – „Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać życie za wielu” (Mk 10, 45). Najbardziej niewinny z ludzi, staje się całkowicie solidarny ze wszystkimi, obarcza się naszym cierpieniem, dźwiga nasze boleści, bierze na siebie nasze grzechy. Jego dobrowolna i przyjęta z miłością śmierć na krzyżu staje się źródłem odkupienia każdego człowieka i całego rodzaju ludzkiego (por. II czytanie). Sprawdzianem wielkości chrześcijanina jest zdolność do dzielenia losu swojego Mistrza. Dlatego Jezus pyta uczniów zaprzątniętych myślą o własnej wielkości i o pierwszych miejscach: „Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?” (Mk 10, 38).

 

„Kielich” to czekająca Go męka, o której właśnie mówił uczniom

„Chrzest” to śmierć na krzyżu

 

Jezus je przyjmuje jako wyraz posłuszeństwa Ojcu i całkowity dar z samego siebie dla ludzi. Odtąd mamy pewność, że każde dążenie do wielkości, któremu nie towarzyszy gotowość dzielenia Jezusowego „kielicha” jest iluzją. Służba to jedyna droga do prawdziwej wielkości – również dzisiaj, w czasach brutalnej walki o pierwsze miejsca. Do ubiegania się o taką wielkość wzywa nas dzisiaj Chrystus. Nas, zabieganych o własne sprawy, którzy chcemy być docenieni, zauważeni, chcemy coś znaczyć. Mówi do każdego: chcesz być pierwszym, stań się sługą wszystkich! Czy to nie utopia? Czy nie jest to iluzja, która zupełnie nie przystaje do dzisiejszej sytuacji? Owszem, jest to ideał i propozycja z którymi powinniśmy konfrontować nasze codzienne wybory, szczególnie wówczas, kiedy nasz wrodzony egoizm, małoduszność, i grzech w ogóle, spychają nas z drogi wskazanej przez Chrystusa. Jest to jednak propozycja jak najbardziej realna. Wystarczy uważnie rozejrzeć się wokół siebie. Zobaczymy wówczas, że tylu naszych braci i sióstr, bez szumnych deklaracji o służbie państwu, ludziom, o pięknych intencjach, bez kamer telewizyjnych, służy Bogu i ludziom…którzy poświęcają swój czas, zdrowie, talenty…którym obce jest służenie wybiórcze; służą nie tylko „swoim”, ale są do dyspozycji wszystkich, zwłaszcza tych najbardziej potrzebujących…którzy swojej cichej i pokornej służby bliźnim, nie traktują jako poniżenia, umniejszenia, czegoś niegodnego. Uwierzmy, że również każdy z nas posiada wystarczające dary i talenty, aby podążać tą sama drogą.

 

 

 


 

 

Użycz nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie

Dwaj uczniowie, Jakub i Jan przychodzą do Jezusa z prośbą. Chcą być ważni i zasiadać w Jego chwale. Każdemu z nas grozi pokusa bycia ważnym. Chcemy się liczyć i chcemy by liczono się z nami, by traktowano nas poważnie. Jednak Jezus mówi, że jeśli chcesz być wielki w Królestwie Bożym tutaj na ziemi musisz być mały, pokorny i masz stać się sługą wszystkich. By Bóg dostrzegł w Tobie swoje podobieństwo musisz stać się niedostrzegalny, skromny i niepozorny dla ludzi. Czy zgadzam się z takim patrzeniem Boga? Co mi w tym przeszkadza? Jak się to realizuje w moim życiu?

 

Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie

Bóg jest otwarty na prośby człowieka i spełnia je, ale dzieje się to zgodnie z Jego zamysłem, a nie naszym. Znamy finał naszej drogi, bo zmierzamy do Królestwa Bożego, do życia z Bogiem w wieczności. Każdy z nas pragnie żyć wiecznie w Jego chwale, ale czy jesteśmy gotowi na drogę, która nas tam zaprowadzi? Jezus obiecuje uczniom, że na pewno na ich drodze życia będą pić z Jego kielicha i zostaną ochrzczeni Jego chrztem, ale nie gwarantuje im to miejsca w Jego chwale. Jest ona dla tych, dla których została przygotowana, dla tych którzy wytrwają do końca. Nasze niepowodzenia i upadki na drodze do Boga nie są najważniejsze, ważna jest ciągła chęć kroczenia ku Niemu. Jezus został doświadczony przez niezawinione cierpienie i umarł za nas na krzyżu; picie z Jego kielicha to przyjmowanie wraz z Nim tego wszystkiego, co napotkamy na naszej drodze życia. Czy jestem gotowy wyruszyć w taką drogę razem z Nim? Co mnie powstrzymuje, a co motywuje?

 

Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć

Jezus przyszedł po to, by być dla drugiego człowieka, by go wyzwolić z niewoli śmierci grzechu i zaprowadzić do wiecznej radości. Wyraził to najpełniej przez swoją służbę, pomoc człowiekowi. Służyć znaczy żyć. Każdy, kto prawdziwe żyje musi służy. Nie ma w tym nic poniżającego. Uniżając się, pochylając się nad człowiekiem, Bóg sam nas wywyższa, tak jak wywyższył Jezusa i odwrotnie, każde patrzenie z góry na człowieka oddala nas od Boga. Jak przyjmuję służbę wobec drugiego? Co czuje, kiedy ktoś chce mi służyć? W jakich sytuacjach boję się wyciągnąć do drugiego człowieka ręki?

 

 

Dzisiejsza niedziela to także tzw. niedziela misyjna, przypominająca, że każdy z nas jest odpowiedzialny za szerzenie królestwa Bożego na ziemi, za przemienianie tego świata, by był jak najbliższy zamysłowi Bożemu. Niech jednym z wymiarów naszego świadectwa będzie zatem sposób sprawowania przez nas władzy i troski o dobro wspólne, jeśli kandydujemy na jakiś urząd; a dla wyborców – decyzja o poparciu dla tych, którzy myślą o czymś więcej, niż tylko sama władza…

 

 

 

 

 

Na drogę z Jezusem i zadanie przyprowadzania innych do Niego, niech Cię błogosławi Bóg Wszechmogący:

Ojciec i Syn i Duch Święty +

 

 

 

 



 

 

 

 

 

 

 



 

 

 

Msze Święte
MSZE ŚWIĘTE - OKRES LETNI: NIEDZIELA 7.00 / 9.30 / 11.30 / 16.00
W TYGODNIU 7.00 / 18.00

MSZE ŚWIĘTE - OKRES ZIMOWY:
NIEDZIELA 8.00 / 9.30 / 11.30 / 16.00
W TYGODNIU 7.00 / 17.00

Spowiedź codziennie 15 minut przed każdą Mszą św.
Kancelaria parafialna
godziny urzędowania:

od poniedziałku do soboty
OKRES LETNI:
7.30 - 8.00 oraz od 17.15 - 17.45

OKRES ZIMOWY:
7.30 - 8.00 oraz od 16.15 - 16.45

Numer konta:
63 8276 0003 2000 0000 1238 0001
Licznik odwiedzin
95096
Visit Today : 21
Visit Yesterday : 151
This Month : 3984
This Year : 46744
Total Visit : 95096