PARAFIA ŚWIĘTEGO MICHAŁA           ARCHANIOŁA W KONIECPOLU

ROZWAŻANIA

XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA

 

Nie bierz nigdy za wzór postępowania człowieka, jakkolwiek byłby święty, gdyż Szatan może ci przedstawić za przykład jego niedoskonałości. Weźmij sobie natomiast za wzór Chrystusa, który jest najdoskonalszy i najświętszy, a nigdy nie zbłądzisz…

 

 

 

 

 

EWANGELIA

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: „Ty jesteś Mesjaszem”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”. Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, ten je zachowa”.

 

Komentarz do Ewangelii


 

 

Bracia i Siostry,

 

Dzisiejsza Ewangelia przedstawia – można by powiedzieć – Jezusa przeprowadzającego ankietę na swój temat. Najpierw bowiem wypytywał uczniów, za kogo uważają Go „tłumy”. Uczniowie szczegółowo przekazywali zasłyszane opinie. Było im łatwiej mówić o ocenach innych, bo nie wymagały tłumaczenia, do niczego nie zobowiązywały. Jezus tak przygotowanych uczniów zapytał wprost, aby teraz oni powiedzieli, za kogo Go uważają. Jak w wielu przypadkach, tak i teraz – Piotr w imieniu wszystkich wyznaje: Ty jesteś Mesjaszem. Tu trzeba zaznaczyć, że osobę Mesjasza rozumiano jako wyzwoliciela, oswobodziciela spod okupacji, spod władzy rzymskiej. On miał przywrócić utraconą wolność. Jego zwycięstwo miało być definitywne, niepodlegające wątpliwości. Jezus „naprawia” myślenie o roli Mesjasza, o Jego zadaniach. Wskazuje na krzyż, cierpienie Mesjasza i Jego śmierć. Taki obraz i rola Mesjasza dla uczniów była nie do przyjęcia. Dlatego Piotr „napomina” Jezusa, aby tak nie myślał. „Żadną miarą i nic z tych rzeczy nie może dotknąć Mesjasza” – Piotr prezentuje właśnie typowe ludzkie myślenie. Jezus karci Piotra: Zejdź mi z oczu szatanie. Ucina tok jego ludzkiego myślenia o Mesjaszu. Wskazuje, że to nie śmierć będzie kresem działania Mesjasza, ale Jego Zmartwychwstanie. To jest ostateczne zwycięstwo nad śmiercią, szatanem. On – Jezus Chrystus, jest Panem całego świata. Jezus tak przedstawia Boże myślenie o roli Mesjasza wobec świata i całej ludzkości.

 

 

Opinia, osąd, zdanie o człowieku zależy od osobistego doświadczenia. Dlatego tak często spotykamy się ze stwierdzeniem, „…a mi się wydaje, ja uważam, słyszałem, powiedzieli…”. I właśnie wtedy doświadczamy tego, co ludzie mogą wymyślić. To jest przestrzeń gdzie rodzi się plotka, obmowa, oszczerstwo. To jest przestrzeń, w której słowo wypowiedziane czyni zamęt w umysłach i sercach prostych ludzi.

 

Dla tłumu?
Zawsze będziesz niewystarczająco odpowiedni

Wygląd?
Za gruby, za chudy, za duże mięśnie, za krótkie nogi, za duże stopy, zła fryzura, złe paznokcie, za grube uda, za duży brzuch, brzydki nos.

Twój ubiór?
Złe spodnie, brzydka koszulka, zły kolor bluzy, beznadziejne okulary, wieśniacki zegarek, za elegancko, za drogo, jak biedak, bez gustu, za kolorowo, za monotonnie…

Twoje zachowanie?
Złe wybory, głupie decyzje, beznadziejne pomysły, dziwne marzenia, mało ambitny, za cichy, za głośny, za szczery, za nudny, za bardzo zapracowany, za leniwy, za mądry, za głupi.

W takim samym klimacie wyrastały opinie o Jezusie, bo przecież też żył wśród ludzi i oni wiedzieli co o Nim powiedzieć…podobnie jak dzisiaj. Czy tak powinno być? Czy każdy z nas jest na tyle idealny, żeby mówić o innych źle? Czy jesteśmy aż tak wyjątkowi i bezgrzeszni, że wolno nam obmawiać i oceniać drugiego człowieka? Na pytanie: „Co mówią ludzie? Kim według nich jestem?” Jezus usłyszał zwykłe propozycje, które nie były obmową, lecz opinią ogólną: „Ludzie uważają Ciebie za Jana Chrzciciela, Eliasza albo jeszcze innego proroka…” , ale z pewnością tłum też posuwał się nie raz do plotek i obmowy. Gdy Jezus zapytał Kim jestem dla was?Tylko jeden Piotr miał odwagę dać świadectwo, wyznając: „Ty jesteś Chrystusem”.

 

A gdyby takie pytanie zostało skierowane do mnie – do mojej osoby, osoby wierzącej (bo za taką się uważam), jaką dałbym odpowiedź?

> Jeżeli masz kłopot, by dać odpowiedź, na pytanie które skierowane jest do ciebie osobiści: Kim dla ciebie jest osoba Jezusa Chrystusa?, to bardzo proszę zapytaj Jana Chrzciciela: Kim dla niego był Jezus? Co usłyszysz:

Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Potrzeba, aby On wzrastał a ja abym się umniejszał.

> Zapytaj uczniów, którzy poszli za Jezusem Chrystusem, którzy wszystko zostawili: dom, rodziny, pracę, może nie była ona jakaś rewelacyjna, ale  zapewniała bezpieczne i spokojne jutro, pozwalała zapłacić podatki i utrzymać rodzinę. Zapytaj ich, dlaczego poszli za Jezusem, co usłyszysz:

Panie Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Zbawiciel. Ty masz Słowa życia wiecznego, do kogóż więc pójdziemy.

> Proszę Cię zapytaj ślepca, Kim jest dla Niego człowiek, który przywrócił mu wzrok, co powie ten człowiek ślepy, który przejrzał, co usłyszysz:

Panie ja wierzę, że Ty jesteś Synem Bożym, że Ty jesteś Światłem świata.

> Zapytaj Martę i Marię, siostry Łazarza, zapytaj Matkę młodzieńca z Nain, zapytaj Jaira, kim jest dla Was Jezus, który wskrzesił do życia osoby które tak bardzo były przez was kochane, co usłyszysz:

Panie Ty jesteś zmartwychwstanie i życie.

> Zapytaj tłum, który widział jak Jezus uczynił cud rozmnożenia chleba, zapytaj przestraszonych uczniów, kim jest dla Nich Jezus, któremu nawet wiatr i morze są posłuszne, zapytaj Piotra, który na słowa Jezusa szedł po wodzie, zapytaj Go kim dla niego jest ten dziwny człowiek – prorok z Nazaretu, którego nazywają Jezus Chrystus.

 

Co usłyszysz, od tych ludzi, którym zadasz to pytanie: „Kim jest dla ciebie osoba Jezusa Chrystusa?”

Co usłyszysz od nich, gdy spytasz się: Dlaczego w Niego wierzycie? Dlaczego złożyliście w nim cała swoja ufność?

 

Co usłyszysz?

– że jest Synem Bożym,
– że jest Mesjaszem – Odkupicielem człowieka,
– że jest wielkim prorokiem, mocnym w słowie i czynie, tak, zapewne to usłyszysz, ale to nie wszystko…

Od nich także usłyszysz słowa:

A myśmy uwierzyli prawdzie Jego Słów, poznaliśmy, że On jest objawieniem Boga niewidzialnego, który przez swego Syna – Jezusa Chrystusa chce nam przekazać Prawdę o swojej Miłości, o swoim Królestwie, które jest już tutaj na ziemi, jest obecne i jest naszym udziałem.

Doświadczyliśmy w osobie Jezusa, Boga, który pochyla się nad każdym człowiekiem i podaje mu swoją rękę Miłosierdzia, przebaczenia, zaufania.

Wierzymy Jezusowi, bo w Nim doświadczyliśmy Boga, który pochyla się nad naszą biedą, słabością, zranieniem, grzechem, zniewoleniem i czyni wszystko by pomóc nam się podnieść i zmienić życie.

Wierzymy w Jezusa, wierzymy Jezusowi i poszliśmy za Nim, bo On w nasze życie wlał nadzieję lepszego jutra, nadzieję Odkupienia, nadzieję życia wiecznego.

Wierzymy i ufamy Jezusowi, bo On naszemu życiu nadał nowy sens, nowe znaczenie, bo On wpisał w nasze życie nową wartość, która pozwoliła nam na nowo zacząć żyć, dobrze żyć, godnie żyć.

Wierzymy i ufamy Jezusowi, gdyż On stanął przed nami z Dobrą Nowiną, z Ewangelią o Odkupieniu – głosił ją wszystkim, którzy chcieli Go słuchać, ale też aby potwierdzić swoje słowa, aby nas umocnić, aby wzmocnić naszą wiarą, czynił cuda, wskrzeszał umarłych, przywracał wzrok ślepcom, przywracał zdrowie chorym, dawał chleb zgłodniałym, to wszystko czynił, abyśmy uwierzyli, abyśmy mieli pewność, że On jest Objawieniem Boga Jedynego i Prawdziwego, Boga Miłości, że On jest Ewangelią, Dobrą Nowiną.

 

A gdyby po raz kolejny, postawić Tobie pytanie: Kim dla ciebie jest osoba Jezusa Chrystusa? To jaką dałbyś dziś odpowiedź?

 

 

 

 

 


 

 

Moi Drodzy, 14 września obchodziliśmy wspomnienie Podwyższenia Krzyża Świętego. Chciałbym to święto odnieść także do tej niedzielnej Ewangelii:

 

Krzyżu Święty, co świat obejmujesz,
Który rozdartą ziemię ramionami dwoma,
Jak dziecko słabe matka przed ciemnością bronisz,
Zmiłuj się nad nami!

 

Kiedy się boimy, wzywamy Boga i robimy znak Krzyża. Kiedy jest źle z naszym zdrowiem, błagamy o pomoc Tego, Który za nas umarł na Krzyżu. Gdy przychodzi smutek i cierpienie, modlimy się podwójnie, byle by tylko poczuć ulgę. Moi Drodzy…a kiedy jesteśmy zdrowi, szczęśliwi, uśmiechnięci, to gdzie w naszym życiu jest Bóg? Czy nie jest tak, że jest On potrzebny dopiero wtedy, gdy coś się dzieje? Właśnie w większości tak niestety jest i dziś jest odpowiedni moment, aby o tym powiedzieć. Kiedyś usłyszałem od osoby pracującej w szpitalu takie słowa: „Proszę Księdza, ściany szpitali słyszą więcej prawdziwych modlitw niż ściany Kościołów”. Ciężko się nie zgodzić z tym zdaniem, bo gdy dni życia zostają policzone na kartce z kalendarza, to nawet człowiek, który w Kościele bywa 2 czy 3 razy w roku zaczyna się gorliwie modlić i robi jeszcze coś…a mianowicie patrzy ze łzami w oczach na Krzyż powieszony w sali, w której leży i tak bez końca błaga o ratunek…A gdzie ten Krzyż był do tej pory? Może wisiał sobie na szyi tylko dla ozdoby, żeby inni widzieli, że ja to Chrześcijanin jestem. Do Kościoła też można chodzić po to, żeby inni widzieli, albo dlatego że święto i wypadało by…a dodatkowo po to, żeby Ksiądz widział, bo zaświadczenia nie da…Bracia i Siostry, a co z Bogiem? Gdzie On jest? Gdzie prawdziwa relacja z Nim i ta potężna miłość jak Dziecka do Rodzica? Można oszukiwać siebie i wszystkich dookoła, ale Boga się nie oszuka. Czym jest dla Ciebie Krzyż?

 

Krzyżu Święty, masz moc pojednania
I północy z południem i wschodu z zachodem
Który nienawiść łamiesz, a niewolę kruszysz,
Zmiłuj się nad nami!

 

Człowiek traci cierpliwość, kiedy nie rozumie swojego życia, kiedy nie rozumie sensu cierpienia, kiedy doświadcza niesprawiedliwości, mocy kataklizmu, kiedy doświadcza jakiegokolwiek zła. Człowiek traci cierpliwość wobec Boga, bo zadaje Mu pytania: Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego właśnie ja? W takich chwilach proszę Cię: spójrz na Krzyż, a zrozumiesz, dlaczego życie to nie jest zawsze droga usłana płatkami róż. Czy Jezusowi było zawsze łatwo? Był człowiekiem, takim jak ja, takim jak Ty…tylko w porównaniu do nas, potrafił naprawdę ufać swemu Ojcu, umiał wykonywać Jego polecenia i słuchał Jego rad. Zastanówmy się, czy my tak umiemy i czy z każdą wolą Bożą się zgadzamy. Moi Drodzy, z Krzyżem przyszła do nas miłość Boga. On chce wejść w każdą minutę naszego życia…chce, abyśmy coraz głębiej przeżywali naszą więź z Nim, coraz głębiej opierali się o Krzyż, który jest ratunkiem i odpowiedzią na wszystkie pytania. W Święto Podwyższenia Krzyża i każdego dnia Jezus chce nam powiedzieć, że i my w naszym życiu mamy podwyższyć ten Krzyż, mamy podwyższyć cierpienie, tak jak On tego dokonał. Podwyższyć je, to znaczy powierzyć to cierpienie Chrystusowi, który na Krzyżu pokonał grzech i śmierć. Trzeba nam przyjąć te doświadczenia, które nieuniknione dla człowieka – doświadczenie bólu, samotności, opuszczenia, zgorszenia złem, czasami braku nadziei…Bracie i Siostro, przyjęcie na siebie Krzyża i zrozumienie jego sensu jest kluczem do prawdziwego szczęścia i miłości…Bóg czasami zabierze Ci ulubioną zabawkę, ulubioną rzecz…ale w zamian da coś o wiele, wiele, wiele piękniejszego i cenniejszego. On nie chce dla Ciebie źle…to Twój Tata i nie pragnie Twojego nieszczęścia…ale chciałby, żebyś o Nim pamiętał, z Nim rozmawiał i słuchał. Dlaczego mówię dzisiaj tak wiele o cierpieniu i bólu? Bo to dotyka każdego w mniejszym lub większym stopniu. Chciałbym, abyście cierpienia nigdy nie odrzucali, ale umieli je z Bogiem przezwyciężyć. Każda wygrana daje siłę i nowe doświadczenie…Każda łza smutku może przemienić się w diament…jeśli naprawdę tego pragniesz… jeśli zrozumiesz, że Bóg nie jest Twoim wrogiem, tylko Przyjacielem.

 

Krzyżu Święty, nad nami wzniesiony,
Jak bandaż litościwie ściągasz brzegi rany,

By się nowe zaczęło w sercu wyleczonym,
Zmiłuj się nad nami!

 

Bethowen, każdy zna to nazwisko jednego z największych kompozytorów, muzyków. W pewnym momencie swojego życia stracił słuch. W tej tragedii, która go spotkała, zdobył się na takie stwierdzenie: Na pięciolinii są krzyżyki, które podnoszą dźwięk. W naszym życiu jest podobnie jak z tymi krzyżykami w nutach – one podnoszą”. Czy to małe Krzyżyki czy duże Krzyże…ale każdy z nich ma moc podnieść człowieka. Warunkiem jest to, aby szczerze wierzyć i kochać. Chcemy coraz głębiej z doświadczenia naszego życia rozumieć Krzyż Jezusa Chrystusa, opierać na nim nasze życie i podwyższyć go w naszej codzienności. Krzyż to miłość, Krzyż to zwycięstwo, Krzyż to cierpienie, które z Bogiem mogę pokonać. Krzyż to wiara w to, że z największego bólu może popłynąć dobro. Bracie i Siostro, zakochaj się w Krzyżu na nowo i w tym, co Bóg Tobie dał. Spójrz teraz na Krzyż w swoim domu, na szyi, czy w jakimkolwiek Kościele…Patrząc na Niego zrozumiesz, że dostałeś tak naprawdę wszystko, czego można chcieć.

 

Krzyżu Święty, który ziemię spinasz,

Jak gdy żelazną klamrą człowiek dom swój chroni,

By się w gruzy nie rozpadł na zwęglonej ziemi,

Zmiłuj się nad nami!

 

Tylko z Tobą mury rozwalać, Tobą się osłonić,

Tobie się ufnym sercem z miłością pokłonić.

 

 

 

 

Krzyż to Mesjasz, Krzyż to Chrystus, który chce Ci pomagać każdego dnia i czuwać przy Tobie. Czym dla Ciebie jest Krzyż? Kim dla Ciebie jest Chrystus?

 

 

 

Na drogę z Jezusem i zadanie przyprowadzania innych do Niego, niech Cię błogosławi Bóg Wszechmogący:

Ojciec i Syn i Duch Święty +

 

 

 



 

 

 

  • Nawet jeśli będzie bardzo boleć – weź Krzyż i naśladuj Pana
  • Nawet jeśli cierpienie będzie Cię zwalać z nóg – weź Krzyż i naśladuj Pana
  • Nawet gdyby oczy zalewały łzy, a serce pękało na pół – weź Krzyż i naśladuj Pana
  • Nawet gdy choroba nie pozwoli Ci się uśmiechać – weź Krzyż i naśladuj Pana

 

 



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Msze Święte
MSZE ŚWIĘTE - OKRES LETNI: NIEDZIELA 7.00 / 9.30 / 11.30 / 16.00
W TYGODNIU 7.00 / 18.00

MSZE ŚWIĘTE - OKRES ZIMOWY:
NIEDZIELA 8.00 / 9.30 / 11.30 / 16.00
W TYGODNIU 7.00 / 17.00

Spowiedź codziennie 15 minut przed każdą Mszą św.
Kancelaria parafialna
godziny urzędowania:

od poniedziałku do soboty
OKRES LETNI:
7.30 - 8.00 oraz od 17.15 - 17.45

OKRES ZIMOWY:
7.30 - 8.00 oraz od 16.15 - 16.45

Numer konta:
63 8276 0003 2000 0000 1238 0001
Licznik odwiedzin
88798
Visit Today : 11
Visit Yesterday : 109
This Month : 2818
This Year : 40446
Total Visit : 88798